Czas płynie coraz szybciej. Jeszcze niedawno wydawało się, że lato trwa bez końca, że wieczory są nieskończone, a dni można odkładać na później jak zapisane kartki w ulubionej książce. Dziś mam wrażenie, że lata przemykają cicho między palcami, niemal niezauważalnie, zostawiając po sobie tylko wspomnienia, zapachy i światło zapisane gdzieś głęboko w sercu.
Najbardziej czuję to właśnie podczas tych krótkich chwil złotej godziny, którą uwielbiam i o której wielokrotnie tutaj pisałam. Słońce zatrzymuje się na moment na gałęziach drzew, złotymi smugami oplata parkany i oświetla wszystko dookoła, jakby chciało zatrzymać czas choć na kilka minut. A ja stoję pośród tego piękna i wiem, że ta chwila zaraz minie. Tak samo jak minęły poprzednie lata, sezony, wieczory i rozmowy, które kiedyś wydawały się wieczne.
Im szybciej pędzi świat, tym bardziej uczę się kochać to, co ulotne. Ciepły wiatr o zmierzchu. Światło tańczące między liśćmi. Ciszę ogrodu pod koniec dnia. Te drobne momenty nie trwają długo, ale może właśnie dlatego mają w sobie tyle magii. Przypominają, że życie nie składa się z wielkich wydarzeń, lecz z krótkich chwil, które nagle zostają z nami na zawsze.
Czas nie zwalnia. Lata biegną dalej, nie pytając, czy jesteśmy gotowi. Ja na pewno gotowa nie jestem… Ale może dojrzewanie polega właśnie na tym, by umieć zatrzymać się choć na moment i dostrzec piękno w tym, co przemija. W złotym świetle wieczoru. W zapachu powietrza. W kilku spokojnych minutach, które mijają zbyt szybko, a jednak zostają w pamięci na całe życie…
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.
Najbardziej czuję to właśnie podczas tych krótkich chwil złotej godziny, którą uwielbiam i o której wielokrotnie tutaj pisałam. Słońce zatrzymuje się na moment na gałęziach drzew, złotymi smugami oplata parkany i oświetla wszystko dookoła, jakby chciało zatrzymać czas choć na kilka minut. A ja stoję pośród tego piękna i wiem, że ta chwila zaraz minie. Tak samo jak minęły poprzednie lata, sezony, wieczory i rozmowy, które kiedyś wydawały się wieczne.
Im szybciej pędzi świat, tym bardziej uczę się kochać to, co ulotne. Ciepły wiatr o zmierzchu. Światło tańczące między liśćmi. Ciszę ogrodu pod koniec dnia. Te drobne momenty nie trwają długo, ale może właśnie dlatego mają w sobie tyle magii. Przypominają, że życie nie składa się z wielkich wydarzeń, lecz z krótkich chwil, które nagle zostają z nami na zawsze.
Czas nie zwalnia. Lata biegną dalej, nie pytając, czy jesteśmy gotowi. Ja na pewno gotowa nie jestem… Ale może dojrzewanie polega właśnie na tym, by umieć zatrzymać się choć na moment i dostrzec piękno w tym, co przemija. W złotym świetle wieczoru. W zapachu powietrza. W kilku spokojnych minutach, które mijają zbyt szybko, a jednak zostają w pamięci na całe życie…
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.






Komentarze
Prześlij komentarz