Są takie dni, kiedy wystarczy zajrzeć do warzywnika, by przypomnieć sobie, że codzienność wcale nie musi być
Tego dnia wyrosło mi na talerzu małe słońce.
Złocisty ryż, otulony kurkumą i curry, pachnący tak, jakby ktoś zamknął w nim ciepłe popołudnie. Do tego podsmażony czosnek, czerwona cebula i żółta cukinia, jeszcze przed chwilą kołysząca się na grządce, a teraz miękka, rumiana i pełna letniego smaku. Odrobina bazylii, kilka obrotów młynka z pieprzem… i nagle zwykły obiad przestał być zwykłym obiadem.
Bo może właśnie na tym polega mała magia codzienności?
Nie trzeba czekać na wielkie cuda. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, zakładać odświętnej sukienki ani mieć wolnego całego dnia. Czasem wystarczy cebula skrojona w cienkie piórka, aromat czosnku tańczący na patelni i cukinia zerwana własnymi rękami.
Kurkuma barwi ryż na złoto, jakby słońce zostawiło na nim swój podpis. Curry dodaje mu głębi, bazylia przynosi zapach lata, a pieprz stawia na końcu małą, pikantną kropkę.
I już. Kuchnia zamienia się w zaczarowane miejsce, patelnia staje się kociołkiem, a kilka prostych składników zaklęciem na szary dzień.
Lubię takie odczarowywanie codzienności. Przypominanie sobie, że magia nie zawsze przychodzi z hukiem. Czasem pachnie czosnkiem. Czasem ma kolor kurkumy. Czasem rośnie za domem i czeka, aż po nią sięgniemy.
A lato? Lato najlepiej smakuje właśnie tak… prosto, złociście i prosto z warzywnika.
Słońce na talerzu. I trochę słońca w środku.
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.
zwyczajna.
Tego dnia wyrosło mi na talerzu małe słońce.
Złocisty ryż, otulony kurkumą i curry, pachnący tak, jakby ktoś zamknął w nim ciepłe popołudnie. Do tego podsmażony czosnek, czerwona cebula i żółta cukinia, jeszcze przed chwilą kołysząca się na grządce, a teraz miękka, rumiana i pełna letniego smaku. Odrobina bazylii, kilka obrotów młynka z pieprzem… i nagle zwykły obiad przestał być zwykłym obiadem.
Bo może właśnie na tym polega mała magia codzienności?
Nie trzeba czekać na wielkie cuda. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, zakładać odświętnej sukienki ani mieć wolnego całego dnia. Czasem wystarczy cebula skrojona w cienkie piórka, aromat czosnku tańczący na patelni i cukinia zerwana własnymi rękami.
Kurkuma barwi ryż na złoto, jakby słońce zostawiło na nim swój podpis. Curry dodaje mu głębi, bazylia przynosi zapach lata, a pieprz stawia na końcu małą, pikantną kropkę.
I już. Kuchnia zamienia się w zaczarowane miejsce, patelnia staje się kociołkiem, a kilka prostych składników zaklęciem na szary dzień.
Lubię takie odczarowywanie codzienności. Przypominanie sobie, że magia nie zawsze przychodzi z hukiem. Czasem pachnie czosnkiem. Czasem ma kolor kurkumy. Czasem rośnie za domem i czeka, aż po nią sięgniemy.
A lato? Lato najlepiej smakuje właśnie tak… prosto, złociście i prosto z warzywnika.
Słońce na talerzu. I trochę słońca w środku.
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.



Komentarze
Prześlij komentarz