„Dwie lewe ręce”

Są takie książki, które idealnie sprawdzają się po ciężkim dniu. Nie przytłaczają, nie wymagają nieustannego analizowania każdego szczegółu, a jednocześnie potrafią wciągnąć od pierwszych stron. „Dwie lewe ręce” Olgi Rudnickiej to właśnie jedna z takich powieści.




To kolejna odsłona przygód Matyldy Dominiczak, byłej bibliotekarki, która postanawia rozpocząć własną działalność detektywistyczną. Jej pierwsze samodzielne zlecenie wydaje się proste: odnaleźć zaginionego eksmęża klientki. Problem w tym, że zleceniodawczynią okazuje się… była szefowa Matyldy, Salomea Gwint. Już od początku wiadomo, że nic nie będzie takie, jak się wydaje, a sprawa szybko nabiera tempa i prowadzi do kolejnych zaskakujących wydarzeń.

Największym atutem powieści jest oczywiście charakterystyczny styl Olgi Rudnickiej. Autorka z powodzeniem łączy kryminalną zagadkę z dużą dawką humoru i błyskotliwymi dialogami. Matylda jest bohaterką, którą trudno jednoznacznie nazwać profesjonalną detektyw, ale właśnie dzięki swoim pomyłkom, spontaniczności i poczuciu humoru zyskuje sympatię czytelnika. Nie jest idealna, popełnia błędy i często wpada w kłopoty, ale dzięki temu wydaje się bardzo autentyczna.

Tempo akcji nie zwalnia niemal do samego końca. Kolejne tropy, nieoczekiwane zwroty wydarzeń i charakterystyczne dla autorki komiczne sytuacje sprawiają, że książkę czyta się szybko i z uśmiechem. To kryminał, który bardziej bawi niż straszy, dlatego będzie świetnym wyborem dla osób lubiących lekkie powieści detektywistyczne.

Na uwagę zasługują również bohaterowie drugoplanowi. Każdy z nich wnosi do historii coś wyjątkowego, a relacje między postaciami są pełne humoru, ironii i celnych ripost. Dzięki temu fabuła nie ogranicza się wyłącznie do rozwiązywania zagadki kryminalnej, równie interesujące są codzienne perypetie bohaterów.

To książka, która zapewnia dobrą rozrywkę, poprawia humor i pozwala na kilka godzin oderwać się od codzienności.









Spodobał Ci się tekst?

· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze