„Za zamkniętymi drzwiami”

Codzienność lubimy oswajać. Układamy ją w rytuały, w powtarzalne gesty, w drobne przyjemności, które dają nam poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Dom, ten wymarzony, jest przecież miejscem spokoju. Schronieniem. Azylem. I właśnie dlatego książka Za zamkniętymi drzwiami autorstwa B.A. Paris działa tak niepokojąco. Bo rozbraja tę wizję od środka.




To opowieść o tym, jak bardzo można się pomylić, patrząc na czyjeś życie z zewnątrz. Idealne małżeństwo, piękny dom, uprzejme rozmowy przy winie… wszystko wygląda dokładnie tak, jak „powinno”. A jednak gdzieś pod powierzchnią czai się napięcie, które trudno nazwać, ale jeszcze trudniej zignorować.

Ta książka nie straszy w klasyczny sposób. Nie potrzebuje mroku ani krwi. Największy niepokój rodzi się tutaj z codzienności z rzeczy, które są znajome, zwyczajne, niemal banalne. I może właśnie dlatego czyta się ją z takim dyskomfortem. Bo nagle okazuje się, że to, co znane, wcale nie musi być bezpieczne.

W kontekście odczarowywania codzienności to historia szczególnie przewrotna. Pokazuje bowiem, że rutyna nie zawsze jest naszym sprzymierzeńcem. Że za perfekcyjnie ułożonym planem dnia może kryć się coś więcej niż spokój. Czasem kontrola, czasem strach, czasem coś, czego nie chcemy zobaczyć.

A jednak nie jest to tylko opowieść o lęku. To także, a może przede wszystkim, przypomnienie, jak ważna jest uważność. Na siebie. Na innych. Na drobne sygnały, które łatwo zignorować, kiedy wszystko „wygląda dobrze”.

„Za zamkniętymi drzwiami” nie zostawia czytelnika z prostym morałem. Raczej lekko rozsuwa zasłonę i pozwala zajrzeć tam, gdzie zwykle nie patrzymy. I może właśnie w tym tkwi jej siła? W tym cichym, niepokojącym pytaniu: ile z tego, co widzimy na co dzień, jest naprawdę takie, jakim się wydaje?













Spodobał Ci się tekst?

· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze