Morderstwo w ołpen spejsie Anny Madejak to kryminał, który pachnie kawą z korporacyjnego ekspresu 😉
Czy da się połączyć kryminał z biurową codziennością, excele, open space i korpo-nowomowę? Anna Madejak udowadnia, że tak i to z przymrużeniem oka. „Morderstwo w ołpen spejsie” to komedia kryminalna, która zamiast mrocznego zaułka wybiera… biuro.
Już sam punkt wyjścia jest obiecujący… W jednej z firm ktoś morduje szefową, a ciało zostaje znalezione w miejscu, gdzie zwykle przechowuje się papier do drukarki. Śledztwo prowadzi komisarz Zenobiusz Dembski, który zderza się z rzeczywistością korporacji pełnej dziwnych procedur, językowych potworków i absurdów znanych każdemu, kto choć raz pracował w open space’ie.
Największym atutem książki jest humor. Autorka bezlitośnie, ale i z sympatią obnaża biurowe rytuały, hierarchie i słynne „wrócimy do tego na callu”. Korpo-mowa momentami jest przerysowana, ale właśnie w tym tkwi jej siła. To satyra, nie reportaż. Czytając, łatwo złapać się na myśli: znam to, miałem takiego szefa, to mogłoby wydarzyć się u mnie.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że jeśli ktoś szuka rasowego kryminału z misterną intrygą, może poczuć niedosyt. Zagadka kryminalna schodzi tu chwilami na drugi plan, ustępując miejsca humorowi i obserwacjom społecznym. To raczej kryminał „do kawy” niż taki, który nie pozwala zasnąć.
To książka, która bawi, puszcza oko do czytelnika i pokazuje, że nawet w najbardziej sterylnym open space’ie może czaić się… zbrodnia.
Polecam szczególnie osobom z doświadczeniem korporacyjnym i fanom kryminałów z humorem. Jeśli lubisz, gdy książka nie bierze siebie zbyt serio, to zdecydowanie tytuł dla Ciebie.
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.
Czy da się połączyć kryminał z biurową codziennością, excele, open space i korpo-nowomowę? Anna Madejak udowadnia, że tak i to z przymrużeniem oka. „Morderstwo w ołpen spejsie” to komedia kryminalna, która zamiast mrocznego zaułka wybiera… biuro.
Już sam punkt wyjścia jest obiecujący… W jednej z firm ktoś morduje szefową, a ciało zostaje znalezione w miejscu, gdzie zwykle przechowuje się papier do drukarki. Śledztwo prowadzi komisarz Zenobiusz Dembski, który zderza się z rzeczywistością korporacji pełnej dziwnych procedur, językowych potworków i absurdów znanych każdemu, kto choć raz pracował w open space’ie.
Największym atutem książki jest humor. Autorka bezlitośnie, ale i z sympatią obnaża biurowe rytuały, hierarchie i słynne „wrócimy do tego na callu”. Korpo-mowa momentami jest przerysowana, ale właśnie w tym tkwi jej siła. To satyra, nie reportaż. Czytając, łatwo złapać się na myśli: znam to, miałem takiego szefa, to mogłoby wydarzyć się u mnie.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że jeśli ktoś szuka rasowego kryminału z misterną intrygą, może poczuć niedosyt. Zagadka kryminalna schodzi tu chwilami na drugi plan, ustępując miejsca humorowi i obserwacjom społecznym. To raczej kryminał „do kawy” niż taki, który nie pozwala zasnąć.
To książka, która bawi, puszcza oko do czytelnika i pokazuje, że nawet w najbardziej sterylnym open space’ie może czaić się… zbrodnia.
Polecam szczególnie osobom z doświadczeniem korporacyjnym i fanom kryminałów z humorem. Jeśli lubisz, gdy książka nie bierze siebie zbyt serio, to zdecydowanie tytuł dla Ciebie.
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze
Prześlij komentarz