Wieczór miał w sobie coś z małego zaklęcia. Rodzinna kolacja w Otto Pompieri była jak bezpieczna przystań…ciepłe światło, zapach pieczonego ciasta i rozmowy, które nie muszą się spieszyć. Czas zwolnił, a zwykłe chwile nabrały miękkości, jakby ktoś otulił je świątecznym spokojem.
Gdy wyszliśmy na zewnątrz, Warszawa czekała już rozświetlona i odświętna. Krakowskie Przedmieście lśniło girlandami świateł, które zawieszone nad ulicą tworzyły świetlną koronę prowadzącą krok po kroku dalej. Latarnie rzucały ciepłe refleksy na bruk, a powietrze było zimne, czyste i pełne obietnicy.
Stare Miasto wyglądało jak kartka z bożonarodzeniowej pocztówki. Choinka na placu, migoczące dekoracje w oknach kamienic, cichy szelest kroków na kamieniach pokrytych grubą warstwą śniegu. Spacer był krótki, ale wystarczający, by poczuć tę szczególną ciszę, w której miasto zwalnia i pozwala zauważyć detale. Warszawa w grudniu potrafi być niezwykle czuła.
To był jeden z tych wieczorów, które nie potrzebują wielkich planów. Wystarczyła obecność bliskich, światła prowadzące przez Krakowskie Przedmieście i Stare Miasto oraz pewność, że magia naprawdę istnieje ukryta w prostych, zimowych chwilach.
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.
Gdy wyszliśmy na zewnątrz, Warszawa czekała już rozświetlona i odświętna. Krakowskie Przedmieście lśniło girlandami świateł, które zawieszone nad ulicą tworzyły świetlną koronę prowadzącą krok po kroku dalej. Latarnie rzucały ciepłe refleksy na bruk, a powietrze było zimne, czyste i pełne obietnicy.
To był jeden z tych wieczorów, które nie potrzebują wielkich planów. Wystarczyła obecność bliskich, światła prowadzące przez Krakowskie Przedmieście i Stare Miasto oraz pewność, że magia naprawdę istnieje ukryta w prostych, zimowych chwilach.
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

























Komentarze
Prześlij komentarz