To najcięższy rodzaj trudnego dnia, trudnych tygodni, miesięcy, lat… Kiedy wszystko dzieje się w środku, w emocjach. Najczęściej nikt na zewnątrz nawet nie zauważa, bo mimo tego wciąż się uśmiechasz, ale tam w środku, głęboko czujesz się przytłoczona/y, rozbita/y, albo po prostu wyczerpana/y od środka.
Czy to były konkretne wydarzenia, które coś w Tobie poruszyły, czy raczej taki dzień, kiedy emocje same się kotłują i nie wiadomo dlaczego?
Czasem ciężar przychodzi bez zaproszenia i bez wyraźnego powodu, i to też jest w porządku. Emocje nie muszą być "uzasadnione", żeby były prawdziwe.
Jeśli chcesz, możesz mi opowiedzieć, co Cię tak poruszyło, albo mogę po prostu być tu z Tobą w tej trudnej chwili. Jak wolisz… Ja też mam takie dni, takie tygodnie, miesiące, a nawet lata… Nie jesteś sam/a…
„Jestem tylko cieniem. Nie widzę, ale czuję. Nie słyszę, ale wiem, że gdziekolwiek jestem – nie jestem tam sam. Ciemność pochłania mnie i dusi, a jednak czuję się jej częścią. Nie potrafię istnieć bez niej, tak jak ona nie istnieje beze mnie. Jej nieustanne drganie wypełnia mnie do ostatniego skrawka. Przenika. Boli, a mimo to przynosi radość. Sens tego, że w ogóle istnieję. Czuję, że coś się zmienia, choć jeszcze nie potrafię tej zmiany uchwycić. Bo jestem tylko cieniem. Ledwie zauważalnym fragmentem ciemności, której nawet nie umiem opisać.” – „Północny Świt” Agnieszka Sorycz
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.
Czy to były konkretne wydarzenia, które coś w Tobie poruszyły, czy raczej taki dzień, kiedy emocje same się kotłują i nie wiadomo dlaczego?
Czasem ciężar przychodzi bez zaproszenia i bez wyraźnego powodu, i to też jest w porządku. Emocje nie muszą być "uzasadnione", żeby były prawdziwe.
Jeśli chcesz, możesz mi opowiedzieć, co Cię tak poruszyło, albo mogę po prostu być tu z Tobą w tej trudnej chwili. Jak wolisz… Ja też mam takie dni, takie tygodnie, miesiące, a nawet lata… Nie jesteś sam/a…
„Jestem tylko cieniem. Nie widzę, ale czuję. Nie słyszę, ale wiem, że gdziekolwiek jestem – nie jestem tam sam. Ciemność pochłania mnie i dusi, a jednak czuję się jej częścią. Nie potrafię istnieć bez niej, tak jak ona nie istnieje beze mnie. Jej nieustanne drganie wypełnia mnie do ostatniego skrawka. Przenika. Boli, a mimo to przynosi radość. Sens tego, że w ogóle istnieję. Czuję, że coś się zmienia, choć jeszcze nie potrafię tej zmiany uchwycić. Bo jestem tylko cieniem. Ledwie zauważalnym fragmentem ciemności, której nawet nie umiem opisać.” – „Północny Świt” Agnieszka Sorycz
Spodobał Ci się tekst?
· To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
· Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
· Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
· Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze
Prześlij komentarz