Ostatnio zniknęłam z życia towarzyskiego… Ty też…
Od dłuższego
już czasu czuję się mocno przebodźcowana ☹
Dwie prace na etacie od 5:00 do 22:00 lub dłużej (rzadko kiedy kończę
wcześniej), badania, wizyty kontrolne, dom pełen nastolatków 😉
obowiązki, mniejsze i większe problemy, czasami jeden cały dzień wolny od pracy
zawodowej, który poświęcam na zaległości domowo – ogródkowe, słuchanie
audiobooka i na nic nie robienie. Telefonu praktycznie nie używam, bo mam
poczucie iż stał się moją częścią, że muszę być na każde zawołanie, a tego nie
chcę… nie podoba mi się to, źle się z tym czuję... Wszyscy zaczęli wymagać
kontaktu natychmiast, nie akceptując tego, że mam prawo do bycia jedynie z
rodziną, lub sama ze sobą. Nawet w
sprawach zawodowych można się ze mną kontaktować przede wszystkim mailowo. Czujesz to samo... Masz
to samo… Ty też znikasz…
Bardzo teraz
potrzebuję czasu na złapanie dystansu, na przemyślenia, na odpoczynek, którego
mam tak mało… Ty też w tej chwili masz ten czas… I tak, wiem, że nie wszyscy to
rozumieją, nie wszyscy akceptują, ale na szczęście już coraz rzadziej się z
tego powodu biczuję, Ty też przestajesz to robić, bo wiem, Ty wiesz, że jak
każdy z nas, każdy z Was i ja mam prawo do tego, tak samo jak Ty… by odetchnąć,
nabrać energii, której od długiego czasu już nie mam, nie masz… mam prawo, tak
samo jak Ty masz prawo zadbać o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, o swój
dobrostan, o SIEBIE… Nie mówię o wszystkim, nie tłumacze się, bo nie muszę, tak
samo jak Ty nie musisz tego robić i nie robisz. Są takie momenty, dłuższe lub
krótsze kiedy kończąc prace zawodowe, lub dwie jak w moim przypadku, może i w
Twoim przypadku też, oprócz najbliższej Rodziny nie chcesz mieć wokół siebie
nikogo innego… Są takie dni, tygodnie, miesiące, a bywają i lata (to wtedy
kiedy zbyt długo zapominaliśmy o sobie), że wystarcza Ci partner, mąż, żona, dzieci,
dom, ogródek… Mi teraz tylko tego potrzeba… Tego i Tobie teraz potrzeba… Potrzeba
Tobie, jak potrzeba i mi ciszy, książki, serialu, opatulenia kocem, gorącej
herbaty lub grzańca, serialu, kąpieli w pianie, kojącej muzyki…
Nie miej mi
za złe… Nie miej Jej… Jemu za złe…Nie stałam się wredna, egoistyczna (a jeśli
tak, to tylko w dobrym znaczeniu tego słowa), zapatrzona jedynie w siebie… Ona…
On, nie stała… nie stał… się taki… Potrzebuję nabrać sił, których mi zabrakło z
wielu powodów o których nie mówię, nie chcę mówić, bo sama wciąż próbuję je
zaakceptować… Mam do tego prawo, jak i Ty… Ty też tego właśnie potrzebujesz i w
tej chwili to robisz… On i Ona też tego
potrzebują… Nie muszą o tym mówić… nie mówią… nie mówisz…
Jeśli żyjemy w
zgodzie ze sobą i nikogo nie krzywdzimy, nikt nie musi akceptować, ani nawet
rozumieć naszych decyzji. Ważne, że one są dobre dla nas, są też dobre dla
naszej Rodziny. Dla naszego życia „tu i teraz”, takiego które sprawia, że
czujemy szczęście i mamy pewność, że jesteśmy na właściwej Drodze, we właściwym
miejscu, z właściwymi osobami 😊 Nawet wtedy kiedy potrzebujemy
zniknąć… Ważne by nie robić niczego wbrew sobie, na siłę, bo tak wypada, czy zastanawiając
się co inni powiedzą… Jeśli masz moment kiedy największą potrzebą jest odcięcie
się, zrób to bez wyrzutów sumienia… Odpocznij, nabierz sił i dopiero wtedy wróć
😊
"Silne kobiety nigdy się nie poddają.
Może czasem potrzebują przerwy... na kawę, na łzy do poduszki...
Ale zawsze wracają silniejsze!" - Nowotny
Spodobał Ci się tekst?
·
To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi
miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
·
Odezwij się w komentarzu, dla
Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
·
Jeśli uważasz, że wpis ten jest
wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami –
udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją
pracę;
·
Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog
oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.


Komentarze
Prześlij komentarz