Kto mnie zna, wie że nie jestem jakimś wyjątkowym smakoszem kawy, jak i to, że oprócz kawy latte dla mnie inne mogę nie istnieć 😉 Mam tak od początku kiedy kawę zaczęłam pić, czyli po trzydziestce i póki co do dziś nic się w tej kwestii nie zmieniło 😊
michal.cichocki.foto
Zdaję sobie jednak sprawę z tego, jakie korzyści ma jej picie. Oczywiście jeśli robi się to w sposób umiarkowany, bo jej zbyt duża ilość może prowadzić do zbytniej nadpobudliwości, do zaburzeń snu, oraz wielu innych chorób, o których akurat dzisiaj pisać nie będę. Chcę się skupić na jej korzyściach 😊
Zdecydowanie kawa poprawia koncentrację oraz naszą wydajność. Kofeina w
niej zawarta pomaga w zwiększeniu czujności i koncentracji. Dodatkowo jej picie
rano pomaga rozpocząć dzień z energią i efektywnością, bo pozwala również
skupić się nam na zadaniach jakie mamy do wykonania.
Jak wyczytałam u dr Moniki Czerskiej, kawa jest także bogatym źródłem
antyoksydantów, które pomagają w naszym organizmie zwalczać wolne rodniki,
zapobiegając w ten sposób uszkodzeniom komórek. A co za tym idzie przyczyniają
się do ogólnego zdrowia.
Badania pokazują, że regularne picie kawy może być związane z redukcją
ryzyka niektórych chorób. Między innymi cukrzycy typu 2, chorób serca jak
również Alzheimera i Parkinsona.
Czyż to nie dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy bardzo sobie
cenią jej smak? 😊
Spodobał Ci się tekst?
·
To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi
miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
·
Odezwij się w komentarzu, dla
Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
·
Jeśli uważasz, że wpis ten jest
wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami –
udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją
pracę;
·
Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog
oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.


Komentarze
Prześlij komentarz