Kiedyś o niej pisałam, ale często
też powtarzam, że do tematów będę wracać, przypominać i dzielić się czymś
nowym, co poznaje dzień po dniu 😉
Jak już wiesz, złość jest naturalna emocją, wywoływaną przez umysł oraz ciało w momencie poczucia zagrożenia. A co za tym idzie, nasza fizjologia reaguje na nie ucieczką lub walką. Myślę, że każdy to dobrze zna 😉 Nasza krew napływa do serca, rąk oraz nóg po to, żeby w ułamku sekundy podjąć właściwą decyzję. A mianowicie taką czy walczyć, czy uciekać. Dokładnie w tej sytuacji uczucie gniewu oraz strachu występuje u nas jednocześnie. Strach sprawia iż decydujemy się na ucieczkę, a gniew dodaje nam energii do walki.
Jest jednak w tym wszystkim jeden
istotny problem. Domyślasz się jaki? Dzieje się tak, że nasze ciało reaguje
identycznie na zagrożenia prawdziwe, bardzo realne, jak i te domniemane. Nasz
umysł tworzy strach oraz gniew nawet podczas zagrożenia wynikającego z naszej
wyobraźni, a to jest bardzo mylące. Dlatego tak często zwracam uwagę na to,
żeby zrobić wszystko by rozpoznać prawdziwą przyczynę naszej złości, a one nie
zawsze są niestety realne. Jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego jak działa
nasz umysł oraz wyobraźnia, która tak często pisze nam czarne scenariusze,
złość potrafi się pojawić irracjonalnie. Któż tego nie zna. Sama takiej osoby
nie poznałam, a Ty? I ja też bardzo dobrze to znam.
Nie będę mówić, że to jest łatwe
i proste, bo są sytuacje, że bardzo trudno nam jest odróżnić prawdziwe
zagrożenie, od tego wyimaginowanego. Przykładem może tu być sytuacja kiedy ktoś
nas obraża, wyzywa, obgaduje i puszcza w świat złe słowa… przyczyną naszego
gniewu jest właśnie ta konkretna sytuacja, ale nasza wyobraźnia może również
przywołać w nas obraz fizycznego zagrożenia i wtedy ta szalona kombinacja
gniewu i strachu wzrasta dużo bardziej. Nasz umysł potrafi wtedy zaprojektować
sytuację w której zostajemy ranni, że w sekundę, a nawet w jej ułamku reagujemy
na ten „wymyślony” czarny scenariusz i automatycznie napadamy na tę osobę od
której słyszymy te wszystkie złe słowa. Napadamy na nią często fizycznie…
Musimy pamiętać i zdawać sobie sprawę z tego, że najczęściej złość wywołuje w
nas strach: krytyka, agresja, oskarżenia, hejt, konfrontacja, zdrada,
rywalizacja, popełnienie błędu, brak miłości oraz akceptacji, fizyczny ból,
porażka.
Oczywiście każdy z nas na taką
samą sytuacje potrafi zareagować w zupełnie inny sposób. Zależy to od naszej
samoświadomości oraz znanych nam narzędzi psychologicznych do oceny danego
zagrożenia. Myślę, że już dobrze wiesz o tym, że każdy z nas ma swoje własne
przekonania i interpretacje. Dlatego właśnie w tak różny sposób uwalniamy swoje
emocje.
Każdy z nas może i zazwyczaj tak
jest, że doświadcza złości w zupełnie inny sposób. A nasze reakcje wynikają z
bardzo osobistych przeżyć, historii, doświadczeń czy przekonań.
Złość w bardzo naturalny sposób ma za zadanie nas ochronić przed niebezpieczeństwem. To instynktowne zachowanie. Przyjrzyjmy się zwierzętom. Psy warczą i szczerzą zęby kiedy czują iż ich terytorium jest zagrożone. A np. Niedźwiedzica wpada w gniew, kiedy ktoś zbliża się do jej potomstwa. Ale nie tylko Niedźwiedzica tak reaguje 😉 Czyli gniew jest siłą, która powstaje w nas po to, żeby odegnać zagrożenie lub z nim walczyć. I jak najbardziej i ta emocja, jak inne jest bardzo potrzebna. Musimy tylko ją dobrze poznać i nauczyć się nad nią panować. Do czego z całego serca zachęcam 😊
Spodobał
Ci się tekst?
·
To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi
miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
·
Odezwij się w komentarzu, dla
Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
·
Jeśli uważasz, że wpis ten jest
wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami –
udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją
pracę;
·
Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog
oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze
Prześlij komentarz