Kto zagłębia
się w historię oraz wierzenia Słowian, ten wie, że to właśnie Spas, zwany
Spasem Zimowym, tajemnicza postać, która jak obecny Mikołaj przynosiła prezenty
😉
Hmm… A może nie do końca tak było?
Przeczytałam wiele artykułów na ten temat, jak również książek. W jednej z nich autorstwa Borisa Uspieńskiego „Kult świętego Mikołaja na Rusi” pojawia się cytat ”Prosi Nicolu, a on Spasu skażet”, co znaczy nic innego jak „Proś Mikołaja, on powie Zbawicielowi (Spasowi, bo Zbawiciel w języku ukraińskim właśnie to oznacza). I tym razem nie chodzi tu o prezenty jakie znamy dziś, a wszelkie łaski.
A co z
Welesem? Weles jest słowiańskim Bogiem sprawującym władzę nad zaświatami,
opiekunem poetów, wróżbiarzy, cyklu wegetacyjnego, więc jak i na tym blogu
pisałam, jest symbolem dostatku. „Obecnie
poza pojęciem „dawcy dóbr” nie zauważamy więcej podobieństw między Mikołajem a
Welesem, ponieważ zmieniło się nasze pojmowanie owego świętego darczyńcy”.
Jednak dawniej wschodni Słowianie wszystkie te cechy przypisywali Mikołajowi,
czyli Mikołce. Świadczy o tym obszerny materiał etnograficzny. Jak kiedyś
gdzieś przeczytałam na Wołyniu był klasztor zwany Wołosowo Mikołajowskim, w miejscowości Volosovo i
według miejscowych podań został założony na miejscu pogańskiej świątyni ku czci
właśnie Welesa. Kolejną ciekawostką jest jedna ze starych ikon w Petersburgu w
cerkwi pod wezwaniem św. Mikołaja podpisana: Mikołaj Wołosowski (B.Uspieński „Kult świętego Mikołaja na Rusi”).
Warto też
spojrzeć na ludowe zwyczaje związane ze żniwami. Kończąc tak zwane zażynki,
Słowianie ostatni snop zboża nazywali „Brodą Mikołajki” lub „Brodą
Welesa/Wołosa”. Owy snopek zawsze trafiał do chaty podczas wigilijnej wieczerzy
i miał zapewnić dostatek na kolejny rok.
Jest
jeszcze jedna wspólna cecha Welesa i Mikołaja. Jest nią czerwony kolor szat i
złote grudki złota. Czerwień i złoto to barwy będące atrybutami Welesa.
Jeśli
interesujesz się naszymi przodkami, i czytasz uważnie to, co i ja tutaj
przemycam 😉 to wiesz, że Słowianie
bardzo obserwowali przyrodę, położenie ciał niebieskich, miejsce wschodu i
zachodu Słońca. Tak naprawdę żyli w
zgodzie z naturą 😊 I to
właśnie 6 grudnia jest datą, gdy przestaje się przesuwać punkt zachodu tarczy
słonecznej. Stąd przysłowie: „Ze
świętym Mikołajem Słońce na zachodzie staje” (Ludwik
Stomma „Słońce rodzi się 13 grudnia”).
W związku z tym jest to czas przełomowy, poprzedzający zbliżające się
przesilenie zimowe. A co za tym idzie, czas magiczny, podczas którego spełniają
się nasze marzenia 😉
I dzisiaj bez
względu na to w co i w kogo wierzymy, życzę Ci pięknego, magicznego dnia
pełnego prezentów w różnej postaci 😊 Bądź na nie otwarty i uważny 😉
Spodobał
Ci się tekst?
·
To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi
miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
·
Odezwij się w komentarzu, dla
Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
·
Jeśli uważasz, że wpis ten jest
wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami –
udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją
pracę;
·
Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog
oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze
Prześlij komentarz