„Nowe”, które okazało się „starym”

Jestem wdzięczna, wdzięczna samej sobie i też osobom które mnie mocno skrzywdziły, bo dzięki temu postanowiłam między innymi, skupić się bardziej na sobie, sprawdzić co się dzieje i dlaczego się dzieje tak, a nie inaczej 🙏 I zdecydowanie zrobić to z pomocą specjalistów.


Pisałam już o tym nie raz, ale dzisiaj jeszcze napiszę, bo kolejna wstępna diagnoza znów wywróciła moje życie do góry nogami (nie wiem który już raz) oraz ponownie otworzyła mi oczy na całe moje dotychczasowe życie. Pozwoliła mi znów „odetchnąć” i zrozumieć, że to wszystko, co o mnie niektórzy mówili, co sama o zgrozo! o sobie zaczęłam „dzięki nim” myśleć, nie jest prawdą. Odetchnęłam… Co prawda czeka mnie jeszcze wiele wyzwań, zrozumienia i pełnej akceptacji, by lepiej sobie radzić w świecie… w swojej codzienności.

Po raz kolejny przekonałam się, jak to niektórym łatwo oceniać, obrażać i puszczać w świat tyle złych słów, zamiast po prostu spytać „Co się dzieje?”. Zamiast zacząć rozmawiać, spróbować zrozumieć… O ile łatwiej niektórym wydać osąd i puścić go w świat, tak bardzo krzywdząc inną osobę…

Dlatego tak często piszę, żeby tego nie robić. Żeby najpierw porozmawiać, zapytać, dowiedzieć się więcej… Tak wiele chorób i zespołów nadpobudliwości ruchowej, psychoruchowej itp. które chorobami nie są, powodują różne zachowania. Zachowania i reakcje, które dla niektórych są nie adekwatne do sytuacji… A które nie są spowodowane brakiem kultury, nie znaczą iż jesteśmy niegrzeczni czy chamscy jak niektórzy twierdzą, a nawet są o tym głęboko przekonani.

Dowiedz się, zapytaj, wykaż zrozumienie zamiast osądzać, krytykować, obrażać i plotkować…  Zadaj pytanie… Jedno, krótkie pytanie, które nic nie kosztuje, a sprawi, że zrozumiesz, a druga osoba nie poczuje się gorsza…  a przynajmniej… może… postarasz się zrozumieć, bo niestety nie dla każdego jest to takie proste.

A wciąż o tym przypominam, bo po pierwszym wpisie w którym napisałam co mnie spotkało, jak się czułam i jakie decyzje po tym wszystkim podjęłam, słyszę wiele podobnych historii. Historii pełnych bólu, niesprawiedliwości, krzywd… bo nikt nie zadał tego jednego pytania, a od razu ocenił i puścił w świat, tak, jak to było u mnie… Jeśli czujesz to samo, to pisz do mnie… Jestem tu, jak wiele innych Kobiet, bo niestety to w większości dotyczy nas i co przerażające doświadczyłyśmy złych słów od innych Kobiet, Matek, Żon, „Przyjaciółek”… Nie jesteś z tym sama… Nie jesteś gorsza… Jesteś piękną Duszą, którą ktoś skrzywdził i podciął Ci Skrzydła… Skrzydła, które odrosną. Wiem to 😊



Spodobał Ci się tekst?

·         To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;

·         Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 

·         Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  

·         Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.


Komentarze