Tym razem na Magiczny Krąg Kobiet zabrałam ze sobą starszą Córcię. Był połączony ze zbliżającym się Dniem Mamy, oraz Dniem Dziecka, więc to było jak najbardziej słuszne, a nawet potrzebne 😊
Spotkałyśmy
się w tym samym gronie co poprzednio (prawie) i jak wtedy, zaczęły dziać się
cuda 😊 Oczywiście nie napisze
co robiłyśmy i o czym rozmawiałyśmy, bo „Co w Kręgu, to zostaje w Kręgu”, ale
mogę zdradzić drobną część swoich uczuć i przemyśleń 😉
W Kręgu się
nie oceniamy, nie podważamy, słuchamy z uwagą oraz nie wchodzimy w polemikę. Akceptujemy
swoje uczucia oraz emocje. Miałam wrażenie jak bym była w domu. Nie! Nie
wrażenie, ja poczułam się jak w domu. I
znowu jak poprzednim razem czułam się jak po relaksującym wakacyjnym wyjeździe,
kiedy po powrocie mam mnóstwo pozytywnej energii, że czuję iż bym mogła Góry
przenosić. To było pięć godzin w energii Kobiecej, w energii równości.
Absolutnej równości 😊 Jak pisała Natalia De
Barbaro było ciepło i była wspólnota, jak przy ognisku. Mówiłyśmy o własnych
doświadczeniach, a nie o ogólnych, znanych prawdach. I to jest dla mnie wyjątkowe i tak bardzo potrzebne
😊 Tak rzadko w swojej
codzienności rozmawiamy w ten sposób z innymi. Tak naprawdę… tak nie
rozmawiamy. A to wielka szkoda. Bez
oceniania, a tylko i aż słuchając…
Kochana! Pamiętaj! Silne Kobiety zawsze
STOJĄ ZE SOBĄ w trudnych chwilach, a nie podcinają sobie nawzajem Skrzydeł. Tak
często uśmiechając się…
A Ty jakimi Kobietami się otaczasz?
Czy na pewno żadna z nich nie podcina Twoich Skrzydeł? Mi podcinały… I długo to
trwało zanim sobie to uświadomiłam. Zawsze warto być na to uważną i w porę
reagować.
Między Kobietami jest mnóstwo
miłości i wsparcia, tak samo jak niestety agresji, plotek, złośliwości,
zazdrości o których sama zbyt często się przekonałam. Gdybym odkładała
chociażby po 5 zł przy każdej krytyce, ocenie mojego wyglądu czy zachowania
przez inną Kobietę, mogłabym kupić wiele ulubionych sukienek, lub płachtę którą
bym się cała zakryła, czy w magiczny sposób zmieniła… bo przecież wg nich nie
powinnam istnieć taka jaka jestem, powinnam być zupełnie kimś innym… Na
szczęście Krąg przypomniał mi po raz kolejny, że może być inaczej. Jest
akceptacja i brak ocen. Krąg (znów napiszę jak mawia Natalia De Barbaro, chociaż może nie słowo w słowo ;-) ) to wielki płomień rozpraszający chłód, który zbyt
często jest między Kobietami… Jest też woda w postaci łez, które rozpływają to
wszystko, co nam szkodzi. Są chusteczki, podawane sobie nawzajem bez zbędnych słów,
bez rad… Jesteśmy obok siebie, jesteśmy razem, jesteśmy wspólnotą. Mamy
poczucie iż nie jesteśmy same i nigdy samotne nie będziemy.
Dzisiaj jestem wdzięczna za tamtą bardzo trudną i bolesną lekcję 🙏 Jestem wdzięczna, bo dzisiaj są przy mnie Kobiety Silne, prawdziwie szczere, które podnoszą i leczą moje Skrzydła kiedy zaczynam je tracić. A jedną z Nich jest moja starsza Córcia 💕 Dziękuję Córeńko, dziękuję moje Kochane Boginie i dziękuję moim Najcudowniejszym FBI🙏
PS. Proszę o
kciuki za moją młodszą córeczkę, która od dzisiaj pisze trzy ważne dla Niej
egzaminy na koniec 8 klasy. Osobiście też trzymam kciuki z całych sił za naszego
młodego sąsiada i wszystkie nastolatki, które są w tej samej sytuacji, oraz za
ich rodziców ✊✊ Damy radę, chociaż stresik jest, przynajmniej u mnie, tak jak
wcześniej podczas matury 😊
Spodobał
Ci się tekst?
- To teraz czas na
Ciebie 😊 Będzie mi miło,
jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to
bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić
się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to,
że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie
na Facebooku i Instagramie.




❤️🥰🧸
OdpowiedzUsuńUczę się od Ciebie samoakceptacji,samorozwoju i łapania chwil tu i teraz. Jesteś wspaniałą Kobietą, Przyjaciółką,Matką, Żoną. Niestety nie mamy wpływu na to co inni mówią o nas,za naszymi plecami.Rób to co sprawia Ci przyjemność :* a za Córcie trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
Usuń