Budowa dobrej atmosfery wokół siebie

Bez względu na to, ile mamy lat wciąż czujemy potrzebę radości, miłości, szczęścia… I jeśli w którymś momencie życia zaczyna nam tego brakować, to mocny znak dla nas, żeby wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć świadomie budować dobrą atmosferę wokół siebie 😊

 

Nie powiem nic odkrywczego, chociaż wielu z nas o tym zapomina. Podstawą jest by na początku dokonać wyboru otoczenia w którym przebywamy. Pisałam jakiś czas temu o domu, który powinien być naszym azylem. W nim otaczamy się rzeczami, które mają na nas dobry wpływ, więc jeśli coś jest nie tak, należy dokonać jakiejś zmiany. Tak jest i w tym przypadku, w przypadku kiedy przestajemy czuć szczęście, radość, miłość... Powinniśmy zmienić obrazy, którymi na co dzień karmimy nasz mózg. Niby takie oczywiste, a często tak trudne. A na to zdecydowanie mamy wpływ i nie musimy uzależniać swojego szczęścia od innych.  Jak zauważają badacze: „Emocje pozytywne powstają raczej w wyniku świadomego procesu myślowego, natomiast negatywne często pojawiają się spontanicznie”. Czyż nie zachęca Cię to, do świadomej pracy nad zmianą swoich procesów myślowych?  Przecież dzięki temu nasze życie staje się przyjemniejsze.

Jest tak, że dla naszego szczęścia jest ważne to, byśmy zaczęli myśleć inaczej o sytuacjach które wydarzają się w naszym życiu. Np. Zamiast nawykowo się złościć na coś, co się wydarzyło, warto zapytać siebie „Co mnie w tej sytuacji tak złości?” Gdy odkryjemy źródło, wtedy łatwiej jest nam się zdobyć na pozytywniejszą reakcję. Kiedy pielęgnujemy pozytywne uczucia zyskujemy antidotum na dumę, złość, gniew, zazdrość. A jak to zrobić? To prostsze niż się wydaje 😉 Wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

Co myślę? – doskonale to pytanie kieruje nas do myśli które siedzą głęboko i często ich nie zauważamy, bo reagujemy automatycznie. Wiesz, jest tak, że przyglądanie się pracy własnego umysłu wycisza emocje i zapobiega przejęciu kontroli przez bardziej prymitywne obszary naszego mózgu.

Co czuję? To pytanie pozwala nam na nazwanie swoich emocji, a co za tym idzie pomaga nam je opanować.

Czego chcę w tej chwili? Dzięki temu pytaniu uświadomimy sobie własne intencje. Ważne jest też to, by nie krzywdziły przy tym innych i przy okazji również nas gdyby doszło do dużej kłótni. Powinny być pozytywne 😊 Np. Chcę być dla siebie i innych oparciem, chcę dobrych relacji, czy chcę się jak najszybciej i jak najlepiej dogadać.

W jaki sposób sobie szkodzę? Dzięki temu, pozwoli nam to ocenić zgodność naszych intencji z podjętymi działaniami. Pomaga nam zdać sobie sprawę z tego, czy sami sobie nie stajemy na drodze i nie przeszkadzamy w osiągnieciu zamierzonych celów. Angażuje się w ten sposób kora przedczołowa w naszym mózgu, która pozwala projektować życiowe scenariusze oraz uczyć się na własnych błędach.

Co powinnam/powinienem teraz zrobić?  To ostatnie pytanie służy wszystkim zebranym danym i ostatecznemu podjęciu decyzji.  Angażuje także korę przedczołową, która jest odpowiedzialna za nasze funkcje wykonawcze, planowanie, czy wyznaczanie celów i wglądu w samego siebie. Angażuje przednią cześć zakrętu obręczy mózgu, która rozważa opcje i analizuje różne pomysły w celu wyboru tego najlepszego.

Podejmiesz wyzwanie razem ze mną? 



Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze