Cofnąć czas…

Masz ochotę czasami cofnąć czas, zrobić coś inaczej, co innego powiedzieć, inaczej zareagować? Myślę, że tak… Jak już nie teraz, to kiedyś tak…

 


Wpadamy w mniejsze i w większe dołki, popełniamy błędy, uczymy się na nich, przepraszamy, zmieniamy… Czasami czujemy się źle bez powodu, a innym, razem ten powód jest tak ogromny, że czujemy jedynie bezsilność i mamy tylko ochotę krzyczeć.

Jednak czasu cofnąć nie możemy. Minęła i jest tylko wspomnieniem, którego zbyt często, zbyt kurczowo się trzymamy wciąż rozpamiętując nie mogąc ruszyć dalej. Wiesz… dźwigając bagaż poprzednich lat, bagaż z przed miesiąca i z wczorajszego dnia powali nawet tego najsilniejszego. Pisałam już o dźwiganiu takiego plecaka… Pamiętasz? Wróć do tamtego wpisu, ale przeczytaj i dalej ten, bo jak widać jest potrzebny.

Ważne by nie rozdrapywać ran, nie rozpamiętywać, nie siedzieć wciąż w przeszłości, bo nie ma cię teraz „tu i teraz” kiedy tak wiele możesz zrobić. Przeszłość już minęła i tego nie zmienisz. I tak, może jeszcze poboleć, ale w końcu kiedyś przestanie, lub ból zmniejszy się na tyle, że go zaakceptujesz, bo inaczej trudno ci będzie żyć w swojej teraźniejszości. Musimy przecierpieć, musimy zaakceptować, zamiast wciąż i wciąż rozdrapywać te strupki na przyschniętych już ranach. I tak, czas nie zawsze pozwala zapomnieć, ale czas powoli te rany goi, że jest łatwiej, dużo łatwiej, tylko pozwólmy na to.

Co nam daje ciągłe wałkowanie przeszłości? Było, minęło… Zabolało, to trzeba opatrzyć i pozwolić się zagoić. Po co wciąż rozdrapywać do żywej rany? To niczego na lepsze nie zmieni, a wręcz przeciwnie. 



Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze