Jakiś czas
temu przeczytałam takie zdanie, zdanie na temat budowania pewności siebie: „Wkładaj
energię w rozwiązywanie problemów a nie myślenie o nich. Gdy zaczynamy to robić
rodzi się w nas sprawczość, zaczynamy czuć swoją moc, pojawia się jakiś plan
działania. Za tym rodzi się poczucie pewności: mogę sobie z tym poradzić”.
Czyż nie jest to jedno z mądrzejszych i piękniejszych zdań na ten temat? Jak
najbardziej! 😊
SzwecjaMoże
pomyślisz: „Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić”. Tak! To prawda. Nie zawsze
jest to łatwe, jednak jak najbardziej możliwe. Niestety bardzo często większość
z nas ma głęboko zakorzeniony nawyk kierowania swojej energii na problem, a nie
na jego rozwiązanie. Też tak miałam przez pewną część swojego życia i nadal mi
się to zdarza mimo iż pracuję nad jego wyeliminowaniem, bo zdecydowanie mi nie
służy. Uwierz jednak, że jeśli to przepracujemy i uda nam się skierować energię
na rozwiązania, poczujemy wielką ulgę i ogromną dumę z samych siebie 😊 A to już dobry krok do dalszego działania, do dalszej nauki,
do nie poddawania się kiedy znowu ten zakorzeniony nawyk wygra.
Nie pamiętam
kto powiedział (ale to zapamiętałam bo mocno do mnie trafiło), że „co zasilamy
wzrasta, że nasz umysł ma zdolności kreacji rzeczywistości”. Dlaczego więc
wciąż tak łatwo sami kreujemy więcej problemów, gdy w nich już toniemy?
Kompletnie bez sensu! Czemu wciąż sami sobie to robimy? Czemu wciąż robimy w
naszym życiu wiele takich rzeczy pozbawionych kompletnie sensu? Dlatego, że nas
tak nauczono, wpojono nam to, przekazywano z pokolenia na pokolenie? Tylko po
co robić to wszystko co nam nie służy, co często nie służyło nawet naszym
rodzicom, ale to robili?
Tak, wiem.
Trudno z tym walczyć, trudno to zmienić zwłaszcza, jeśli żyjemy w ten sposób
wiele lat. Sama tak żyłam… W końcu
stwierdziłam, że już nie chcę. Zaczęłam zmieniać negatywne przekonania,
pozbywać się nawyków które tylko utrudniały mi życie, a wciąż je powtarzałam…
Teraz robię wszystko żeby każdą sytuację rozwiązać, nawet tę najtrudniejszą,
nie poddawać się i nie tworzyć w głowie czarnych scenariuszy. Przecież, to że
coś jest trudne i skomplikowane nie oznacza, że nie ma rozwiązania. Ma! Czasami
nawet kilka 😉 Nie poddawajmy się, nie
kierujmy energii na problem i inne które z niego później wynikną, ale na
ROZWIĄZANIE! Mówmy to sobie nawet głośno, DAM RADĘ, PORADZĘ SOBIE Z TYM. Słowa
mają moc kreacji, więc DZIAŁAJMY! 😊
Spodobał
Ci się tekst?
- To teraz czas na
Ciebie 😊 Będzie mi miło,
jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to
bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić
się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to,
że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie
na Facebooku i Instagramie.

Komentarze
Prześlij komentarz