Za wszechobecne kolory, za zapachy w których aż tonę, za kwiaty… Maj! Mój najbardziej ukochany miesiąc w roku 😊
Kocham Maj za… soczystą zieleń, najzieleńszą, najbardziej naj… 😉… za błękitne niebo, który nigdy wcześniej i nigdy później już tak błękitne nie jest 😉… za ciepłe promienie Słońca ogrzewające moje ciało… za ukochany bez, konwalie, oceany stokrotek… za delikatne motyle, brzęczenie pszczół i radosny śpiew ptaków … za to, że wszystko jest takie czyste, świeże, nowe… za ciepły wiatr, który rozwiewa mi delikatnie włosy i za jego zapach, który jest w tym miesiącu wyjątkowy, inny niż kiedykolwiek… za to, że gdy wiatr zawieje na twarzy mogę poczuć delikatne płatki kwiatów, które uniósł… za to, że dostaję porządny zastrzyk pozytywnej energii, że czuję iż mogę wszystko, że to co złe się skończyło i zaczyna się nowe… za to, że nie mogę przestać się uśmiechać, a piękno natury sprawia tak ogromną wdzięczność oraz wzruszenie, że nie wiem nawet kiedy po policzkach zaczynają mi spływać łzy… dobre łzy 😊… za słodki zapach jaśminu unoszący się w powietrzu… za kwitnące kasztany… za pierwsze pikniki… za pierwsze spotkania przy grillu, które przeciągają się do późnego wieczora 😊
Kocham Maj za SADY, najpiękniejsze z najpiękniejszych… Sady, które wzruszają
mnie do łez… Za śnieżnobiałe kwiaty, które delikatnie unosi wiatr, a ja mam
wrażenie, że pada na mnie kwiecisty deszcz 😊 … za
delikatny, często pudrowy lub mocniejszy róż kwiatów, których też wtedy nie
brakuje… za ten słodki zapach… za dywan z żółtych mleczy między
drzewami… za połączone korony drzew, które tworzą cudny, pachnący biały tunel….
za „małe drzwi” w oddali, na jego końcu, przez które przebija światło, a ja
powoli, z uważnością się do nich zbliżam by odkryć, że za nim jest… 😉
A tego już nie zdradzę, niech zostanie moją małą tajemnicą 😉😊
Czuję się wtedy jak bym była w jakimś magicznym świecie, jak w bajce, jak w
innej rzeczywistości bez problemów i stresów... Staram się przedłużać daną mi
taką chwilę jak najdłużej, by móc się nią rozkoszować, chłonąć wszystkimi
zmysłami i odtwarzać ją później w swojej pamięci przez kolejne miesiące😊 Nie wiem czy
myślisz tak samo jak ja, ale uważam, że dokładnie taka magia chwili zapisana w
naszej pamięci emocjonalnej ma nieprawdopodobną moc, siłę i trwałość. Przyroda,
a w tym wypadku Sady to magia w najczystszej postaci, to najpiękniejszy obraz
stworzony przez Naturę 😊 I tę magię
było dane mi poczuć w drugi majowy weekend, co widzisz na zdjęciach. Zdjęciach,
które mimo iż się starałam, nie oddają w pełni tych emocji i tego wszystkiego
co czułam podczas spaceru między drzewami 😊 Mogłam ja poczuć jeszcze innego dnia, w
tygodniu, gdy pojechaliśmy tam już całą Rodziną po pracy i po szkole…Ale o tym
może kiedy indziej 😉
Życzę Ci wielu tak pięknych chwil w swojej codzienności i namawiam do odwiedzenia w tym miesiącu kwitnących Sadów. Namawiam Cię do niespiesznego spaceru i uważności na to, co Cię będzie tam otaczać. To jedyny moment, krótka chwila w ciągu 12 miesięcy by poczuć te emocje… Emocje, których wcześniej i później czuć już nie będziesz.
Spodobał
Ci się tekst?
- To teraz czas na
Ciebie 😊 Będzie mi miło,
jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to
bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić
się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to,
że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie
na Facebooku i Instagramie.





























Komentarze
Prześlij komentarz