I znowu muszę to napisać 😊 W wyznaczaniu granic pomogła mi również joga.
Trzeba tu zaznaczyć, że nasze granice nie są jasno określone i nie są takie
same przez całe nasze życie, nie są takie same do każdej osoby. To jest
uczucie, które każdy nas ma w sobie i każdy z nas sam musi je odkryć. Musimy
zapamiętać, że nie musimy i nie powinniśmy być zawsze dostępni dla tych, którzy
domagają się naszej uwagi. Gdy to zrozumiemy, stworzymy wokół siebie przestrzeń
i zyskamy energię potrzebną do troski o siebie, ale i o potrzebujących jej
ludzi. Dajmy sobie prawo do dokonywania wyborów. Nie jesteśmy nikomu nic winni,
mamy zobowiązania jedynie wobec siebie. I to nie jest egoizm jak mogą mówić ci
inni, ale konieczna samoopieka. To działa w obie strony. Tak samo jak
wyznaczamy swoje własne granice, tak musimy szanować granice innych.
Przyznaję, że kiedy zaczęłam to robić wciąż byłam krytykowana. I powiem Ci,
bardzo mnie to bolało. Czasami aż tak, że znowu o nich zapominałam i znów byłam
na każde zawołanie. Ale do czasu… Kiedy
to zrobiłam przekonałam się kto tak naprawdę mnie jedynie wykorzystywał do
własnych potrzeb, które relacje nie były przyjacielskimi jak sądziłam. Wiele mi
zajęło zrozumienie, że nie mam obowiązku dbać o czyjeś dobre samopoczucie,
swoim własnym kosztem. To był proces, proces, który wciąż trwa…
Żebyśmy mogli wyznaczyć granice, bardzo ważne jest zrozumienie czego
chcemy, a czego kategorycznie sobie nie życzymy. To bardzo ważne. Nasze granice
nie tylko nas chronią, ale porządkują nasze życie oraz relacje z rodziną i z
samym sobą. O granicach musimy mówić głośno. Nie bójmy się ich.
Nie ma tu jednej indywidualnej metody wyznaczania zdrowych granic. Każdy z
nas jest inny, każdy z nas podlega innym wpływom, każdy z nas jest na innym
etapie rozwoju, jest w innym miejscu. Nasze granice potrafią się zmieniać z
biegiem naszych własnych lat. Dojrzewamy, lepiej siebie poznajemy, zmieniają
się nasze priorytety i potrzeby. W związku z tym zmieniają się i nasze granice.
To normalne i naturalne. Tak ma być, tak jest dobrze.
Do tego granice poprawiają nie tylko relacje między nami samymi czy
członkami rodziny, ale i z innymi osobami. Zarówno tymi których znamy od lat, a
i tymi nowo poznanymi. Kiedy jasno komunikujemy czego chcemy a czego sobie nie
życzymy nasze rozczarowania nie są tak duże jak wcześniej. Dzięki tak czytelnej postawie inni ludzie mają
szansę nas lepiej poznać i wiedzą na co mogą sobie wobec nas pozwolić, a na co
nie. Dzięki granicom okazujemy szacunek wobec siebie, co jest tak ważne w
naszym życiu, w naszej codzienności. To jednocześnie sprawia, że inni zaczynają
respektować nas i nasze potrzeby, czego wcześniej nie robiły.
Spodobał
Ci się tekst?
- To teraz czas na
Ciebie 😊 Będzie mi miło,
jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to
bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić
się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to,
że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie
na Facebooku i Instagramie.

Komentarze
Prześlij komentarz