Niesłuszne oskarżenia, kłamstwa na nasz temat…

Ktoś mnie ostatnio spytał jak udowodnić, że to, co o nim mówią jest nie prawdą? Przestać to robić… Przestać nawet jeśli ta osoba jest nam bliska, lub była bliska przez długi czas. Skoro tłumaczenie, rozmowy z nią nic nie dają, a nawet pogarszają sytuację, to najlepsze co można zrobić PRZESTAĆ UDAWADNIAĆ, ŻE NIE JEST TO PRAWDĄ.

Italia 

Nawet jeśli w pierwszym momencie trudno to zrozumieć i zaakceptować to  naprawdę, najlepszą rzeczą jaką można zrobić w takiej sytuacji, przestać to robić. Nie musimy nikomu niczego udowadniać.  Nie musimy udowadniać, że jesteśmy szczęśliwi, nie musimy udowadniać, że to, co mówią na nasz temat jest nieprawdą. Sama boleśnie się przekonałam o tym (o czym Ci pisałam), że ludzie są w stanie uwierzyć, we wszystko, jak pisał Zafon w swojej książce „Cień wiatru”, ale nie są w stanie uwierzyć w prawdę. Niestety… i mnie dużo energii i czasu kosztowało by udowodnić, że to co mówią i to co o mnie słyszeli, jest kompletną bzdurą, a i tak nic nie wskórałam. Jedynie to, że jeszcze więcej usłyszałam na swój temat złych rzeczy, bo podobno moja reakcja – bronienia się, udawadnianie, że jest inaczej, tylko te osoby utwierdziła w tym, że mają rację… Hmm…

Musimy zrozumieć, że są osoby, które wierzą tylko w swoją jedyną słuszną  prawdę, lub wersję drugiej osoby, ale nie tej której to bezpośrednio dotyczy. Osobiście zbyt dużo czasu straciłam na udawadnianiu, że nie jestem taka jak o mnie mówią, o mnie piszą.  Szkoda i Twojego czasu, szkoda Twojej energii…  Na prawdę szkoda czasu na zajmowanie udawadnianiem komuś, że to, co o nas myśli i co wg niego zrobiliśmy, nie jest prawdą i nigdy nią nie było. Ja też musiałam zrozumieć to, że jeśli ktoś chce tak myśleć, to będzie bez względu na to co powiemy, co zrobimy...  Wiesz co? Niech te osoby sobie tak myślą, ja, Ty - znamy prawdę.  Ja nadal robię swoje, nikogo tym nie krzywdzę, rozwijam się i coraz częściej czuję szczęście 😊  Ty też to rób! A jeśli kogoś to razi? No cóż… Zawsze znajdą się osoby, które będą źle o nas myśleć, może nawet źle nam życzyć… Nie mamy na to wpływu, ale mamy wpływ na siebie, na swoją reakcję i to my możemy zdecydować czy od takich osób zaczniemy trzymać się z daleka.  

I powiem jeszcze tak… Dzięki tym osobom, tym które nie dały sobie niczego wytłumaczyć, odebrałam cenną lekcję za którą dzisiaj jestem ogromnie wdzięczna i im za to dziękuję przesyłając w ich stronę ogrom miłości jak to robiłam zawsze. Bądźcie szczęśliwi 😊  W końcu zrozumiałam, że mam prawo przestać być wśród osób które nie słuchają prawdy, nie chcą jej usłyszeć ze znanych tylko sobie powodów. W końcu nadszedł dzień, że to zaakceptowałam i przestałam tłumaczyć, przestałam prosić o rozmowę, „żebrać” o zauważenie mnie … Zaakceptowałam, nawet jeśli bolało, bo byli dla mnie ważni… i nie ukrywam… blizny pozostały… Często pozostają…

A teraz zapraszam do swojego życia osoby które mnie nie krzywdzą, nie oceniają (także swoją miarą),  potrafią słuchać, wspierają, rozmawiają ze mną, wyjaśniają nieporozumienia i akceptują mnie taką jaką jestem doskonale nie doskonałą 😊 I tego życzę nam wszystkim. Tobie i Tobie i Tobie… Nie walcz, kochaj, pozwól odejść temu co stało się toksyczne, nawet jeśli było kochane i zawalcz o siebie, o swoje szczęście 💪💖 



Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze