Wdzięczność – jak możemy ją wypracować?

Tak jak wspomniałam, dzisiaj o tym, jak możemy wspomóc się w rozwijaniu swojej wdzięczności 😊

Najpierw jednak o stopniach jakie przed nami, gdy zdecydujemy się na zmianę. W skrócie, jak ja to odbieram. Od początku wpisów na blogu mówię, że nie jestem specjalistką w tej dziecinie, pisze z własnych doświadczeń, z własnej drogi samorozwoju pełnej potknięć i pomyłek. Z drogi w którą wkroczyłam z pomocą specjalistów i jeśli Ty masz taką potrzebę, również Cię do tego namawiam. Oczywiście może być tak, że dasz radę w pojedynkę lub z pomocą rodziny czy przyjaciół, inspirując się innymi, ale ich nie naśladując 😊 Każdy z nas ma swoją drogę, każdy z nas jest inny i każdy z nas jest na innym etapie, co innego w danej chwili jest ważne i potrzebne. Warto się inspirować, warto szukać wsparcia, różnych metod, ale trzeba pamiętać, że to, co pomaga komuś innemu, Tobie nie musi i to jest jak najbardziej normalne. Sama się uczę, inspiruję, zmieniam, modyfikuję… tak, by było dobre dla mnie „tu i teraz”. Wracając do tematu 😊

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie na temat wdzięczności, Prochaska mówi o stopniowych zmianach psychologicznych i behawioralnych. Dzisiaj opiszę je w skrócie, może za jakiś czas wrócę do tego tematu jeśli będzie taka potrzeba, bardziej go rozwinę, napisze o większej liczbie faz w której możemy się znaleźć, nawet jako uczniowie, którzy mają problemy w szkole… Wracając jednak to teraz… Najpierw znajdujemy się w stadium PRZYGOTOWAWCZYM, w którym rozważamy aktualną, często bolesną i męczącą sytuację i powoli zaczynamy dostrzegać spodziewane pozytywne konsekwencje jej zmiany. Wtedy otwieramy się na informacje które tej zmiany dotyczą, ale jeszcze się w nią nie angażujemy.

Kiedy wkraczamy w kolejne stadium DZIAŁANIE, zaczynamy pracować w kierunku zmiany. Wtedy też zdarza się, że napotykamy trudności i bardzo ważne jest by się nie poddać. W tym stadium, w tej fazie, osobiście potrzebowałam pomocy i dużego wsparcia, bo miałam ochotę zrezygnować. Tu pomogły mi rozmowy z psychoterapeutą.    

Na poziomie POZNAWCZYM zaczynamy wierzyć w możliwość zmiany i opracowujemy plan jej realizacji. Uwzględniając sposoby radzenia sobie ze wspomnianymi wyżej przeszkodami. Zarówno tymi wewnątrz nas jak i z zewnętrznymi. I tu angażujemy się we wdrażanie tej zmiany nie tylko poznawczo, ale behawioralnie, korzystając z różnych metod. Trzeba pamiętać, o czym już pisałam i będę wciąż powtarzać: Każdy z nas dokonuje zmiany w różnym tempie, proces ten jednak zawsze wymaga czasu i zaangażowania. Nie zapominaj o tym. Nie ma dróg na skróty 😉

Ok. To czas na kilka metod, z których sama korzystam:

  • ·        Prowadzenie CODZIENNIE dziennika wdzięczności. Zapisujemy w nim wszystko, nawet najdrobniejszą rzecz za jaką jesteśmy wdzięczni; za słońce, za wygodne łóżko, za dzieci, za męża, żonę, za uśmiech obcej osoby na ulicy, za pierwsze zielone listki na drzewie itd…
  • ·        Wspominanie przykrych wydarzeń, które tylko na zasadzie kontrastu mogą uświadomić nam w jak komfortowej sytuacji jesteśmy obecnie. Przyznaję… to było dla mnie trudne i nie od razu tę metodę stosowałam. Nic na siłę…
  • ·        Docenianie zmysłowego aspektu życia, czyli najprostszych wrażeń, umiejętności czy przyjemności, czyli… tego, że widzę kolory, czuję zapach kawy, kwiatów, mam wrażliwe opuszki palców, czuję krople deszczu na skórze, że żyję, bo oddycham…
  • ·        Wyrażanie wdzięczności nie tylko werbalnie wobec osób którym nigdy nie podziękowaliśmy, chociaż otrzymaliśmy od nich wiele i wobec tych obok nas, z którymi kontaktujemy się z pozornie błahych powodów.
  • ·        Obserwowanie „wdzięcznych” modeli – wdzięczność jako emocja wtórna, jest rezultatem socjalizacji. Dorastając i żyjąc w kulturze taka jak nasza, mogliśmy nie mieć wielu okazji do nauczenia się jej, przeżywania i wyrażania. Możemy to jednak zmienić, odnajdując w swoim otoczeniu osoby, które okazują wdzięczność na różne sposoby… możemy im się przyglądać, naśladować, uczyć się od nich i działać 😊 

 

Oprócz metod które wyżej napisałam jest jeszcze wiele innych, między innymi modlitwa czy medytacja. Każdy z nas musi znaleźć swoją własną, najlepszą dla siebie i wypracować to, co pragnie zmienić. Trzymam kciuki i jestem do dyspozycji jeśli masz pytania lub wątpliwości.

Z miłością i wdzięcznością życzę Ci pięknego, pełnego magii codzienności dnia 😊 


       



Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze