Wczoraj pisałam o celtyckim święcie, dzisiaj czas na słowiańskie 😊 Wedle którego to właśnie dzisiaj obchodzono Gromnice, które z nadejściem chrześcijaństwa zastąpiono Świętem Matki Boskiej Gromnicznej 😉 Czyż to nie fascynujące? Jak pradawne święta słowiańskie i innych ludów przeplatają się wzajemnie, tak naprawdę świętując dokładnie to samo. Uwielbiam się w to zagłębiać na tyle ile mogę 😊
Gromnica była pierwszym przedwiosennym świętem poświęconym starosłowiańskiemu bogu Perunowi, który był związany z pogodą i urodzajem. Podczas tego święta rozpalano duże świece – gromnice, które miały chronić przed uderzeniami piorunów oraz niełaską.
Dzisiaj także
święto Pierunicy, naszej rodzimej bogini wojowniczki 😊
Najprawdopodobniej
Gromnica wywodzi się od wyrazu grom, który oznaczał coś ogromnego, wielkiego,
groźnego, grzmiącego lub gromiącego. Możliwe, że właśnie stąd pochodzą tzw.
gromadki lub grumadki, czyli ogień rozpalony gromem – piorunem, oraz świeca zwana gromnicą.
Z dzisiejszym
świętem była (i jest) także związana postać Dziewanny, bogini wiosny, łowów,
roślinności i lecznictwa. Kiedyś podobnie jak święto celtyckie i to było
obchodzone dłużej. Cała rodzina oraz sąsiedzi, także z pobliskich wiosek
zbierali się i bawili. Obecnie zabawa ta, nazywana jest karnawałem 😊
Jak pisałam
wczoraj, w czasach chrześcijańskich zmieniono to święto, na święto Matki
Boskiej Gromnicznej. Święto upamiętniające
także ofiarowanie Jezusa Chrystusa w Świątyni Jerozolimskiej, kojarzone również
z rytualnym oczyszczeniem. Widzisz podobieństwa? 😊
Zapalano w
kościele świece – gromnice. Podczas burzy, świeca paliła się i była stawiana w
oknie lub na stole przy którym zbierali się mieszkańcy w celu ochrony przed
piorunami. W dawnych czasach zarówno
dzieciom jak i dorosłym, podpalono święcą włosy z czterech stron głowy,
aby nie bano się piorunów. Jednocześnie odganiano strach przed wilkami. Świecę podczas święcenia przewiązywano pasmem
lnu, wierząc że przyczyni się to do dobrych zbiorów lnu. W tym dniu
przewidywano także jak u celtów przyszłość zbiorów: „Jak na gromnicę jasno”,
w stodołach ciasno, zachmurzenie zapowiadało dobry plon miodu. Dymem ze
świecy gromnicznej na drzwiach chaty okopcano znak krzyża, aby zło nie mogło do
niej wejść. Jeszcze pod koniec XIX wieku na Gromniczną zapalano tyle świec ilu
było członków rodziny. Wierzono, że czyja świeca zgaśnie pierwsza, ten członek
rodziny odejdzie pierwszy do zaświatów.
Na Pomorzu
zamykano okna i drzwi stodoły by zwierzęta nie widziały Słońca. To miało je
ochronić przed chorobami podczas wiosennych wypasów. Jeśli było słonecznie to
nie wolno było wypuszczać również drobiu na zewnątrz. Uważano, że „lepiej
ujrzeć wilka w stadzie owiec niż słońce na Gromniczną”.
Wierzono, że
pierwszy skowronek musi zaśpiewać w Gromniczną nawet gdyby od tego zamarzł. „Jeśli skowronek nie
zaśpiewa – zima jeszcze długi czas powiewa”.
W Polsce bardzo popularna jest pewna legenda o spotkaniu
Matki Boskiej Gromnicznej z wilkiem:
„W zimną noc lutego za Marią Panną
skradał się wilk. Tego wilka szukali chłopi aby go zabić. Spotkaną na drodze
Maryję chłopi zapytali czy nie widziała wilka. Odpowiedziała, że nie widziała i
nie wydała wilka. Potem Matka Boża powiedziała aby szukali wilka we własnych
sercach i odesłała ich do domu. Gdy po tych słowach chłopi odeszli spod jej
płaszcza wysunęła się głowa wilka. Maryja skarciła go, ale nie była w stanie
wydać wilka, gdyż jego cierpienie wzruszyło jej serce.”
Wierzono, że Matka Boska oraz jej gromnica chroniła przed wilkami. Widzisz podobieństwo z pogańską Dziewanną? Zarówno Dziewanna jak i Matka Boska Gromniczna, była i wciąż jest, łączona z ogniem, psem lub wilkiem a także z gałęzią świerkową. Prawdopodobnie mamy tutaj do czynienia z tą samą postacią pod dwoma różnymi imionami 😊
To jak? Budzimy się do nowego życia? 😊
Spodobał
Ci się tekst?
- To teraz czas na
Ciebie 😊 Będzie mi miło,
jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to
bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić
się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to,
że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie
na Facebooku i Instagramie.
Komentarze
Prześlij komentarz