Caravaggio i inni mistrzowie w warszawskim Zamku Królewskim cz.1

Jeden z najbardziej nowatorskich artystów epoki baroku. Malował wyjątkowo operując kontrastem, część postaci zostawiając w cieniu a inne ukazując w oślepiającym świetle - Caravaggio. Zapraszam serdecznie na magiczną wystawę z kolekcji Roberta Longhiego (1890-1970), którą mamy przyjemność oglądać w warszawskim Zamku Królewskim jeszcze do 10.02.2022r.

 

Ozdobą całej kolekcji jest bez wątpienia obraz, który otwiera wystawę „Chłopiec gryziony przez jaszczurkę”. Dzieło najprawdopodobniej powstało na zamówienie kardynała Francesco Del Monte. Jego tematem jest, jak można się domyślać 😉 młody chłopak „złapany” w chwili, gdy sięgając po owoce zostaje ugryziony przez jaszczurkę. Obraz najczęściej był i wciąż jest, interpretowany jako alegoria pięciu zmysłów. Kwiaty (róże, jaśmin…) nawiązują do zmysłu zapachu, jaszczurka – dotyku, wiśnie – smaku, a odbicie w szklanym naczyniu – wzroku. Oczywiście ty możesz pokusić się o własną interpretację do czego szczerze cię namawiam. Należy również wspomnieć, że w naszym kraju to pierwsza prezentacja kolekcji Longhiego, więc to świetna okazja by osobiście spojrzeć zarówno na wspomniane wyżej przeze mnie dzieło jak i inne obrazy „własnym okiem” i spróbować je zinterpretować. Może zauważysz coś, na co nikt inny uwagi nie zwrócił, zobaczysz drobiazg, który cię zachwyci i „złapie” za serce, może spojrzysz na dzieło zmysłami, które masz w tej chwili najbardziej wyostrzone?

Michelangelo Merisi da Caravaggio ur. 29.09.1571 w Mediolanie, a zmarły 18.07.1610 w Porto Ercole. Jak wspomniałam wyżej artysta był mistrzem światła oraz cienia. Przy użyciu prostych środków wyrazu tworzył niebywałe dzieła, a jednym z nich, bodajże nawet najlepszym jakie stworzył jest „Madonna Loterańska”.  Artysta bez wątpienia był świetnym obserwatorem i może nawet po trochu psychologiem. Wszystko to widzimy w postaciach jakie ukazywał na swoich obrazach.  Możemy zauważyć stan psychiczny każdej przedstawionej osoby, jak również ich fizyczność, którą w naturalny sposób odzwierciedlał na płótnie. Jego styl wytyczył nową drogę dla kolejnych pokoleń malarzy zwany caravagggionizmem. Niestety po śmierci artysty Jego twórczość została praktycznie zapomniana…

Cudnie było podziwiać Jego talent, oraz naśladowców mistrza z najbliższymi. Dyskutować, zachwycać się, śmiać i stać bez słowa w zadumie. To wyjątkowe chwile, „tu i teraz” do zapamiętania na zawsze, które zostają w naszych sercach po kres naszych dni i mam nadzieję, że dłużej. Muszę jednak przyznać, że czuję olbrzymi niedosyt i poczułam odrobinę żalu… Żalu, że na wystawię są jedynie dwa Jego obrazy. Myślałam… miałam nadzieję na więcej… Tym drugim obrazem jest „Chłopiec obierający owoc”.
Oprócz dwóch obrazów Caravaggia w Zamku Królewskim możemy również podziwiać ponad czterdzieści płócien innych artystów z Włoch i Europy Północnej XVI i XVII w. O nich jednak napiszę w środę.  

PS. Właśnie się dowiedziałam, że od dzisiaj 23.11.21 na wystawie prezentowane jest kolejne dzieło Caravaggio "Narcyz przy źródle" które można oglądać do 20.02.22 

Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, obserwuj mój blog oraz polub mnie na Facebooku i Instagramie.

Komentarze