W końcu w ostatnich dniach czerwca zabraliśmy się za
porządkowanie altanki i czyszczenie grilla.
Sezon grillowy w związku z tym rozpoczęliśmy zdecydowanie później niż w ubiegłym roku, ale najważniejsze, że w ogóle rozpoczęliśmy 😉 A po wyciąganiu wszystkiego co się w altance znalazło, po segregacji, myciu, czyszczeniu, chowaniu… wyszły trzy worki śmieci i zasłużona kolacja pod błękitnym niebem.
Pierwszy późny obiad grillowy w ostatni dzień czerwca już za nami, w minioną sobotę był kolejny. Tym razem z Bratem i Przyjaciółmi 😊 Jednak póki do niego doszło czekało nas trochę pracy i innych zobowiązań. A później… później już mogliśmy cieszyć się ciepłym wieczorem, byciem razem przy długich rozmowach oraz pysznym jedzonku i tańcach 😊
Przed nami kolejny intensywny i długi tydzień więc dobrze, że udało się choć trochę „naładować baterie” 😊 Chociaż… że intensywny, nie oznacza, że męczący psychicznie. Wręcz przeciwnie. Zmęczymy się, ale tak jak lubię, a później będzie czekać na nas mała nagroda 😉 Najlepiej 😊
Spodobał Ci się tekst?
- To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.






















Komentarze
Prześlij komentarz