Wczorajszy Dzień Dziecka 😊

“Dziecko ma prawo być sobą. Ma prawo do popełniania błędów. Ma prawo do posiadania własnego zdania. Ma prawo do szacunku.

Nie ma dzieci – są ludzie.” J.Korczak

Dzieci nie potrzebują idealnych Rodziców, bo coś takiego jak „idealne” nie istnieje. Nikt nas nie uczy jak być rodzicem, nie ma szkół które nas do tego przygotowują. To wspólnie budujemy więź, jednocześnie wzrastając w niej i ucząc się każdego dnia. Tak! Uczymy się bycia rodzicami każdego dnia bez względu na wiek dzieci i nasz 😉 Ja, pewnie jak większość Mam, a może nawet jak każda, jestem pełna wątpliwości, ale jednego jestem pewna i już tej pewności nikomu nie pozwolę sobie odebrać (niestety miało to miejsce wielokrotnie) – zrobiłam i robię nadal wszystko najlepiej jak potrafię, z wielką, nieograniczoną miłością (serce).

Dzień Dziecka postanowiliśmy spędzić w piątkę. Chociaż jednego dnia zrobić sobie popołudniowe „kontrolowane wagary” w pracy i w szkole. Być Razem, bez patrzenia na zegarek, bez gonienia, bez prezentów. Spędzić dzień tak, by każdy był zadowolony 😊 W sumie… Ten czas był dla nas wszystkich wielkim prezentem, bo w ciągu tygodnia jest go jak na lekarstwo.


Pojechaliśmy do Wilanowa i pierwszy raz od dwóch lat poszliśmy do kawiarni. Na szczęście ciepło i pusto, więc usiedliśmy sobie na zewnątrz delektując deserami, małym co nieco oraz napojami. Ależ to było przyjemne… A później, później spacer i przez przypadek, zupełnie nie planowane, spełnienie marzenia jednego z dzieciaków, a drugiego przełamanie strachu 😉 Popływaliśmy łódką! Ostatni raz robiłam to…. Hmm… Ponad 25 lat temu! 😀Wzięliśmy kapoki i dalej wsiadać. Tylko, że we czworo, bo jedno dziecko jednak wolało bezpiecznie zostać na brzegu i rozmawiać z panią, która ową łódkę nam wypożyczyła 😉 Frajda i radość też dla nas, Rodziców. Tylko nie wiem dlaczego ja byłam najbardziej mokra? 😉 A później dokończenie spaceru po ogrodach Pałacu Króla Jana III. Tylko my i historia. Dopiero ludzie zaczęli się schodzić kiedy wychodziliśmy. W końcu popołudnie podczas którego na chwilę zapomnieliśmy o troskach i problemach, byliśmy „tu i teraz”, Razem, wdzięczni za tę możliwość 💗 



Było tak przyjemnie, że zupełnie zapomnieliśmy o szczepieniu, a jeszcze wczoraj o nim pisałam. Zdążyliśmy w ostatniej chwili i już jesteśmy z M po. Uff! Co za ulga. Dzisiaj pierwsze szczepienie naszej starszej nastolatki. Trzymaj kciuki, bo to trudna zawodniczka 😉

Zdjęcia z telefonów

Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.

 

Komentarze