Odwaga jako panowanie nad strachem

 „Odwaga nie oznacza braku lęku – oznacza umiejętność odsunięcia go na bok, aby podążać za głosem własnego sumienia i serca oraz by realizować swoje życiowe powołanie” -A.Maciąg 


Słowa jednej z moich „nauczycielek” które przeczytałam na początku pandemii bardzo zapadły mi w serce. Dlatego nie mogłam inaczej tego wpisu zacząć jak właśnie nimi. Czytając słowa  p. Agnieszki,  uświadomiłam sobie ile lat „zmarnowałam” na zamartwianiu się tym, co może się zdarzyć, a przecież wcale nie musi. Moja głowa zawsze była pełna różnych rozwiązań i przyznaję się tu szczerze, więcej było tych złych, a nawet „katastroficznych” w moim mniemaniu. Zawsze miałam bujną wyobraźnię, która została mi do dziś, ale po co ją marnowałam na tak straszne scenariusze? Tego do dziś nie rozumiem, chociaż zdarza mi się nadal złapać tego typu myśli. Już dziś potrafię je przegonić. Chociaż z niektórymi trwa to ciut dłużej 😉 

Po co żyć wciąż w strachu, po co w swojej wyobraźni stwarzać wewnętrzne piekło? Po co sami to sobie robimy?

Oczywiście, nigdy temu nie zaprzeczę, że strach jest potrzebny. To on nas chroni przed niebezpieczeństwem i głośno ostrzega. Ten rodzaj strachu jest nam potrzebny do życia. Musimy tylko uważać, żeby nie przekroczyć tej cienkiej granicy… Musimy uważać by strach nie zaczął rządzić naszym życiem, by przez strach nie stracić tego co mamy, naszego „tu i teraz”.

Tak samo u mnie, jak u wielu Kobiet, Matek jednym z większych strachów, tych bardzo często obezwładniających jest strach o nasze dzieci, naszą rodzinę. Nie jestem w stanie napisać ile razy czułam tę obezwładniającą bezradność, ile razy miałam wrażenie iż nogi się pode mną uginają, ile razy czułam, że jeszcze chwila a upadnę. Ten strach o bliskich, o Ich zdrowie i bezpieczeństwo jest jednym z największych lęków jakie wciąż przeżywam. Bardzo często ten strach jest irracjonalny, bo jest spowodowany naszą wyobraźnią, tym, co może stać się naszym najbliższym, mimo iż są zdrowi i bezpieczni. Ile razy i Ty to niepotrzebnie przeżywałaś (przeżywałeś). Za to gdy strach jest jak najbardziej realny, nawet jeśli w pierwszym momencie uginają się pod nami nogi, serce staje a my mamy wrażenie, że osuniemy się na ziemię, do naszego głosu dochodzi niewyobrażalna odwaga i siła, której się nie spodziewaliśmy. Zaczynamy działać, często wytyczając zadania innym członkom rodziny.

Nie można zapominać, ze zawsze, prędzej czy później na naszej drodze przed nami stanie strach, który za wszelką cenę będzie nas próbować zatrzymać. Sama osobiście przez ten strach straciłam wiele korzystnych okazji. Teraz nadal staje na mojej drodze, ale już nie zawsze daję mu się zatrzymać. A Ty jak sobie z tym radzisz?

Bardzo ważne, by lęki przepracować. Mi w tym bardzo pomogła również terapia. Zauważam je, mam ich świadomość, dzięki wsparciu terapeuty spoglądam im głęboko w oczy i przyglądam z różnej perspektywy. Bardzo mi to pomaga, tak samo jak pisanie. Pisanie zawsze działało na mnie terapeutycznie, ale w pewnym momencie przestało wystarczać, więc zaczęłam szukać nowych możliwości pokonywania swoich obaw, ale nie tylko.

Wielu osobom pomaga religia. Mi między innymi terapia, joga, wartościowe teksty…

Pamiętaj! Jeśli wciąż będziemy spodziewać się najgorszego, wciąż będziemy karmić się negatywnością, z całą pewnością tego doświadczymy. Może jeszcze prościej…Przecież gdy siejemy koperek, nie  oczekujemy, że wyrośnie cukinia, więc „dlaczego siejąc w umyśle negatywne myśli, oczekujemy czegoś pozytywnego”? Przyjrzyj się swoim myślom, zobacz co z nich wynika. Zawsze zbieramy to, co zasiejemy.

Jak wszystkiego, tak i kontrolowania naszych myśli możemy się nauczyć. Potrzeba czasu, chęci i wytrwałości. Powodzenia! 



Spodobał Ci się tekst?

  •  To teraz czas na Ciebie 😊  Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
  •  Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka; 
  •  Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z   innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją   pracę;  
  •  Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.

 

Komentarze