Zanim pokażę Ci warzywniak z bieżącego roku, kilka fotek z 2020 😀
Gdy wybuchła pandemia, a nas „zamknięto w domach” po wielu dniach niepewności i strachu postanowiliśmy założyć warzywniak. Niektórzy pukali się w czoło o tym słysząc, bo Gdzie? Jak? W którym miejscu? Po co? Wysłuchaliśmy wszystkich argumentów przeciw i Zrobiliśmy To!
A później cieszyliśmy oczy i podniebienia smacznymi pomidorami Malinowymi, Czarnymi oraz Marzano, których nasionka przywieźliśmy z ostatnich wakacji w Italii. Dla mnie najlepsze do pasty 😊 Do tego Cukinie, Patisony, Ogórki Melonowe, Zielony Groszek, Sałata, Rzodkiewki, Chrzan… Sama nie wiem jak to wszystko zmieściliśmy na tak niewielkiej przestrzeni 😉 Oprócz warzywniaka, na balkonie powstał zielnik jak co rok. W tym też już jest i zapach unosi się tak obłędny, że trudno go opisać 😊
Nad warzywniakiem
pszczółki Murarki, nasze pierwsze, które cudownie sprawiły się w swojej roli.
Warzywa mieliśmy non stop do późnej jesieni. Nie będę tu pisać jak reagowali ci
co twierdzili iż jest nie potrzebny 😉
A, że krzaczków pomidorów mieliśmy mnóstwo (hodowane od ziarenka), to jeszcze je rozdaliśmy, bo u nas nie było na wszystko miejsca. Nie sądziłam iż wyrosną wszystkie, które posiejemy. Tak też było z resztą warzyw i widzę, że w tym roku jest podobnie 😉
Murarki ciężko pracowały
nie tylko zapylając nasze warzywa i owoce, ale zamurowały większość rurek.
Przezimowały w naszej lodówce 😉 i dzisiaj też radują
nasze oczy oraz dusze. Balsam na moje skołatane nerwy…
A! Zapomniałabym 😉 W piwnicy z grzybni wyrosły nam też pieczarki 😊
Zmykam, bo zrobiło się późno, a intensywny dzień przede mną.
Spodobał Ci się tekst?
- To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.












































Komentarze
Prześlij komentarz