Zielone Świątki, które obchodziliśmy wczoraj, 23 maja, to w tradycji
ludowej przede wszystkim pożegnanie
wiosny i powitanie nadchodzącego lata. Święto pasterzy i rolników. I po trochu
czarownic… a może i nawet więcej 😉
Od wieków tego dnia przystrajano domy gałęziami drzew liściastych.
Dekorowano drzwi, okna, bramy i furtki
prowadzące do zagrody. Nie zapominano też o studniach oraz płotach. W
niektórych regionach podłogę w domu wyściełano pędami tataraku wierząc, że opuszczą
go wszelkie szkodniki, insekty i złe czary.
W niektórych regionach Polski ten zwyczaj utrzymał się do dziś. A jak jest u Ciebie?
W tym roku i my to Święto
uczciliśmy. Zresztą… nie mogło być inaczej 😊 Oczywiście bardziej uroczyście byłoby gdyby remont na dworku
i w kuchni został zakończony, bo wciąż ogromny bałagan, ale… Właściwie to
bałagan nie może przeszkadzać w momentach celebracji naszych narodowych
tradycji. Za rok będzie jeszcze piękniej i jeszcze więcej zielonych gałązek… 😉
Nie wiem czy wiesz, ale w Zielone
Świątki gospodynie wypędzały przed wschodem słońca bydło na pastwiska.
Wierzono, że dzięki temu krowy będą dawały więcej mleka, a do później jesieni
nie zabraknie dla nich paszy.
W Polsce centralnej wieczorem
odbywały się pasterskie uczty i huczne zabawy. Za to w Polsce południowej w
wieczór drugiego dnia Zielonych Świątek (wczoraj pisałam, że kiedyś obchodzono
je przez trzy dni) był do niedawna porą palenia sobótkowych ogni. Ogniska
rozpalano w sąsiedztwie pól i pastwisk, używając do tego drewna drzew i
krzewów, którym przypisywano właściwości magiczne, a zwłaszcza ochronne:
jałowiec, jodła, świerk, tarniny, wysuszona pokrzywa i osty. Wierzono, że dym i
płomień tych stosów zapobiega gradom. Za to popiół rozsypywano po polach by
zapewnić lepszy urodzaj. U nas mini ognisko rozpaliliśmy wczoraj, a popiół został
rozsypany w warzywniaku i pod owocami 😊 Mam nadzieję, że mimo
wszystko tradycja palenia ognisk nie wygasła. Daj znać, jeśli wiesz gdzie
jeszcze oprócz Skansenów obchodzi się w ten sposób wczorajsze święto.
I zrobiło się późno… Zmykam przygotować się dalej na długi dzień, ba! Nawet
tydzień 😉 Tydzień, w którym
nie zabraknie w jego połowie, chwili na małe świętowanie 😉 Myślę, że wiesz co
mam na myśli 😊
A Ciebie zostawiam z kolejnymi zdjęciami robionymi telefonem. Wyszło ich duuużo, ale i tak wszystkich nie wrzuciłam 😄
Spodobał Ci się tekst?
- To teraz czas na Ciebie 😊 Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie;
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka;
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę;
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku i Instagramie.






























Komentarze
Prześlij komentarz